Autor |
Wiadomość |
elizatka
[Początkująca/y]
Dołączył: 13 Paź 2005
Posty: 2
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: stąd (Łódź/ Widzew)
|
Wysłany:
Czw 11:48, 13 Paź 2005 |
|
Pytanie dnia. Czy można kogoś dobrze znać, skoro nigdy się go nie widziało? Czy przyjaciel internetowy traci przy spotkaniu tete a tete
EDIT: Zmieniłem trochę nazwę tematu, żeby łatwiej można było się zorientować o co chodzi... zapraszam do wypowiadania się. Krzysiek
|
Post został pochwalony 0 razy
|
|
|
|
|
|
Mos_Def
[Początkująca/y]
Dołączył: 16 Paź 2005
Posty: 3
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: lodz
|
Wysłany:
Nie 21:59, 16 Paź 2005 |
|
nie widziałaś spotów reklamowych??? "czsesc jestem stefan, tez mam 12 lat" :]
|
Post został pochwalony 0 razy
|
|
|
|
enigmusia
[Początkująca/y]
Dołączył: 12 Paź 2005
Posty: 17
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
|
Wysłany:
Śro 19:02, 19 Paź 2005 |
|
a ja chcialam powiedziec ze z DOSWIADCZENIA wiem, ze mozna kogos calkiem fajnego poznac wlasnie rzez net znam dwoch super facetow. a jesli chodzi o spotkanie, to wszystko zalezy od tego ile wlasciwie przed tym spotkaniem sie znaliscie. Moje "pierwsze spotkania" byly wyjatkowo udane Zadnego rozczarowania, wszystko tak jak byc powinno Ale moj przypadek jest wyjatkowy. Lepiej uwazac na tego typu znajomosci nigdy nie wiadomo kto wlasciwie siedzi po tamtej stronie monitora i jakie ma zamiary.
|
Post został pochwalony 0 razy
|
|
|
|
Krzysiek
[Administrator]
Dołączył: 11 Paź 2005
Posty: 22
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Łódź - Retkinia
|
Wysłany:
Śro 19:20, 19 Paź 2005 |
|
Podzielam Wasze opinie... Należy uważać w kontaktach w internecie. Ale mam sporo znajomych poznanych na forum internetowym. Jest to jednak środowisko mi bliskie i nie mam wątpliwości co do osób goszczących na tamtym forum. Byłem nawet na wspólnych wakacjach pod namiotami razem z małą grupą forumowiczów...
Więc jak najbardziej tak, ale trzeba uważać...
|
Post został pochwalony 0 razy
|
|
|
|
Endrju
[Mederator]
Dołączył: 13 Paź 2005
Posty: 8
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Łódź-Bałuty
|
Wysłany:
Śro 23:15, 19 Paź 2005 |
|
enigmusia napisał: |
z DOSWIADCZENIA wiem, ze mozna kogos calkiem fajnego poznac wlasnie rzez net znam dwoch super facetow. |
hm...a czy do spotkania z kobietą podchodziłabyś tak samo entuzjastycznie...?? : co do ogólnego spotkania to nie jestem za. po co jedna czy druga strona ma doznać rozczarowania...lepiej nie tworzyć takich przykrych sytuacji...bardziej już wierzę w miłość od pierwszego wejrzenia
|
Post został pochwalony 0 razy
|
|
|
|
enigmusia
[Początkująca/y]
Dołączył: 12 Paź 2005
Posty: 17
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
|
Wysłany:
Czw 20:32, 20 Paź 2005 |
|
moim zdaniem nie masz racji, Andrzeju Dlaczego spotkanie ma byc rozczarowaniem jednej ze stron??? MOze byc przeciez calkiem fajnie. Mysle, ze najpierw, przed spotkaniem, po prostu trzeba sie lepiej poznac. Wiedziec, przynajmniej mniej wiecej jaka ta druga strona jest i czego mozna sie po niej spodziwac, wowczas prawdopodobienstwo rozczarowania zostaje zmniejszone. Co prawda istnieje ewentualnosc, ze nasza nowa znajomosc raczej kreowala sie niz byla naturalna, ale ona jest tego swiadoma, wiec przy okazji nawet samej propozycji spotkania bedzie miala obiekcje i najprawdopodobnije sie z nami nie spotka. Na koniec chcialam dodac, ze czasami warto ryzykowac. Zycie wlasnie na tym powinno polegac, na podejmowaniu ryzyka by wychodzic napraezciw ludziom.
|
Post został pochwalony 0 razy
|
|
|
|
enigmusia
[Początkująca/y]
Dołączył: 12 Paź 2005
Posty: 17
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
|
Wysłany:
Czw 20:34, 20 Paź 2005 |
|
a jesli chodzi o milosc od pierwszego wejrzenia, to stanowczo mowie nie. moge sie zgodzic ewentualnie co do fascynacji. Milosc to zbyt powazna sprawa by opierala sie jedynie na doznaniach wzrokowych
|
Post został pochwalony 0 razy
|
|
|
|
Endrju
[Mederator]
Dołączył: 13 Paź 2005
Posty: 8
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Łódź-Bałuty
|
Wysłany:
Czw 21:40, 20 Paź 2005 |
|
droga Danusiu:) jestem w stanie zgodzić się z tobą co do wymiany słowa, miłość na zafascynowanie...napisałem miłość bo tak się teraz mówi.ale masz rację...wszystko zaczyna się od fascynacji..
a co do spotkania afternet: nie ukrywam, że byłaby to przygoda spotkać się z kimś kogo znamy tylko z wyskakujących w okienku literek...ale chyba tylko i wyłącznie to. myślę że dużo młodych ludzi..oczekuje po takim spotkaniu czegoś niebanalnego, oczekuje spotkać ideał (mniej lub bardziej rzeczywisty) który do tej pory zarysował mu się w głowie po prowadzonych uprzednio rozmowach. a jest to związane oczywiście z kreowaniem jak najlepsze wizerunku własnej osoby przez neta, co jest normalne i jak najbardziej zrozumiałe. a zatem pytam się Ciebie droga Danusiu...czy chciałabyś spotkać się na mieście, z osobą (dajmy na to Szymonem) który po kilku minutach rozmowy okazuje się ...intelektualnym miejescem spoczynku Titanica? czy nie miałaś byś pretensji do siebie, że się w coś takiego wpakowałaś? a jeśli nie, to czy miałabyś ochotę kontynuować znajomość??
|
Post został pochwalony 0 razy
|
|
|
|
Gość
|
Wysłany:
Czw 21:55, 20 Paź 2005 |
|
Drogi Andrzeju, moge tylko powiedziec o wlasnych doswiadczeniach. Otoz mozliwe ze masz racje mowiac, iz mlodzi ludzie spodziewaja sie zbyt wiele po tego typu spotkaniu, ale to juz jest blad w zalozeniu. Staram sie nie idealizowac sobie nikogo, zwlaszcza tych ludzi poznanych w innych okolicznosciach niz normalne zyciowe sytuacje, bowiem, faktycznie moze to zaowocowac rozczarowaniem juz przy pierwszym spotkaniu. Nalezy do tego podchodzic na luzie. Z moim pierwszym internetowym kolega spotkalam sie po 3 latach znajomosci, wiec hehehe nie bylo mowy o jakims rozczarowaniu, ale faktycznie na poczatku taki ktos jest tylko literkami w oknie dialogowym :/ POza tym, mialam chyba szcescie, bo nie trafilam na nikogo, kto kreowal swoj wizerunek, by wydac mis ie lepszym niz jest w rzeczywistosci. Nie pakuje sie wiec w jakies niejasne sytuacje. Zawsze wiem, czego moge sie spodziewac ( dlatego moze spotkalam sie tylko z dwiema osobami, tylko one wydaly sie warte spotkania i utrzymywania znajomosci). A jesli faktycznie trafilabym jakos niezbyt z tym spotkaniem, to juz po prostu zwyczjanie bym sie z tym kims nie spotkala i juz.
|
|
|
|
|
Gość
|
Wysłany:
Czw 21:57, 20 Paź 2005 |
|
jedyna moja obiekcja przed spotkaniami z ludzmi z netu jest to, ze mozna sie umowic na niewinne spotkanie i juz nie wrocic ;/ MOzna przeciez trafic na jaiegos psychopate, zboczenca itd. Dlatego nalezy uwaza, robic wszystko myslac, analizujac ect.
|
|
|
|
|
Looee
[Początkująca/y]
Dołączył: 29 Maj 2007
Posty: 1
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
|
Wysłany:
Wto 13:50, 29 Maj 2007 |
|
jak chcecie zawierac znajomosci w necie, wsrod studentow, to zapraszam na StudentIx'a
a dla zestresowanych w czasie sesji polecam nagly atak studenta.
Ja mam 118 punktow i swietnie sie przy tym bawie!
Pozdro!
|
Post został pochwalony 0 razy
|
|
|
|
|